niedziela, 21 stycznia 2018

Serniczki Karmellove

Serniczki z Karmellove... uzależniają :) Osobiście unikam nabiału (i powoli pracuję nad zdrowszą alternatywą tych babeczek, choć smak na pewno nie będzie taki sam), ale moi bliscy są w tych serniczkach zakochani. Już od ponad trzech lat piekę je właśnie dla nich, na święta, urodziny, a dziś z okazji Dnia Babci i Dziadka. Przepis jest bardzo prosty, zapraszam.

Składniki na spód:
  • 150 g herbatników
  • 50 g masła

Składniki na masę serową:
  • 0,5 kg serka ricotta
  • łyżka soku z cytryny
  • 1 jajko L
  • 40 g budyniu śmietankowego
  • 5 łyżek cukru pudru
  • tabliczka czekolady Karmellove

Wykonanie: W rondelku roztopiłam masło, a w misce rozdrobniłam blenderem herbatniki. Przełożyłam je do roztopionego masła i wymieszałam. Nakładałam do foremek po jednej łyżce powstałej masy i ugniatałam ją łyżeczką. Następnie do osobnej miski nałożyłam serki ricotta, dodałam jajko, proszek budyniowy, sok z cytryny i cukier puder. Składniki wymieszałam ręcznym blenderem. Do foremek na spód wykładałam po jednej łyżce masy serowej, kładłam kostkę karmellove i przykrywałam ją drugą łyżką masy. Serniczki wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 150 stopni na 30 minut. Kiedy ostygły, posypałam je pozostałą czekoladą startą na tarce. I to wszystko, serniczki są bajecznie pyszne, zachęcam do spróbowania :) Miłego dnia




czwartek, 18 stycznia 2018

"Serniczki" z mąki kokosowej, z jagodami i polewą czekoladową

Czas , który spędzam w kuchni, tworzenie przepisów, szukanie inspiracji to zdecydowanie to, co uwielbiam robić. Choć jeszcze całe mnóstwo przede mną nauki, prób i błędów :) Dziś ciąg dalszy zachwytu nad mąką kokosową. Chciałabym podzielić się pomysłem na "serniczki" z mąki kokosowej z jagodami i polewą czekoladową zrobioną z kakao i mleczka kokosowego. Mała uwaga apropo mleczka kokosowego: mleczko musi mieć w składzie przynajmniej 82% kokosa. Dobre jest z Lidla, abo z firmy Real Thai - Tesco, Rossmann. Mleczko musi spędzić przynajmniej dobę w lodówce, żeby wytrąciła się biała, stała część mleczka, którą trzeba użyć do zrobienia babeczek. Przepis jest bardzo prosty, a serniczki wychodzą przepyszne i są wilgotne w środku. Zapraszam. 




Składniki na masę "serową": (przepis na 10 "serniczków")

  • 2 jajka L
  • mleczko kokosowe z puszki (przy czym 5 łyżek mleczka trzeba odłożyć na polewę)
  • 5 łyżek soku z cytryny
  • 40 g budyniu śmietankowego
  • 6 łyżek mąki kokosowej (nie płaskich i nie czubatych -  lepiej dać mniej mąki, niż za dużo. jeśli damy za dużo, serniczki wyjdą zbyt suche)
  • 6 łyżek cukru trzcinowego
  • 5 łyżek mrożonych jagód

Polewa:

  • 5 łyżek mleczka kokosowego
  • 2 łyżki miodu/cukru/syropu klonowego
  • 1 łyżka kakao
  • łyżeczka soku z cytryny

Wykonanie: 

Nagrzałam piekarnik do 175 stopni. Do małego rondelka odłożyłam 5 łyżek mleczka kokosowego, a resztę włożyłam do miski. Dodałam jajka, sok z cytryny, proszek budyniowy, mąkę kokosową i cukier i wszystko wymieszałam łyżką do uzyskania jednolitej masy (można też ją zmiksować ręcznym blenderem).  Na koniec dodałam mrożone jagody i szybko i delikatnie wszystko wymieszałam, uważając, żeby jagody za bardzo się nie roztopiły. Masę wykładałam łyżką do foremek. Serniczki piekłam przez 35 minut, a w tym czasie przygotowałam polewę. Roztopiłam w rondelku  mleczko, dodałam miód, sok z cytryny, kakao i wszystko dokładnie wymieszałam. Kiedy babeczki trochę ostygły, polałam je polewą. Moim zdaniem są przepyszne. Ale jestem bardzo ciekawa, czy taka alternatywa serniczków ma więcej swoich fanów :) Smacznego





niedziela, 7 stycznia 2018

"Serniczki" z mąki kokosowej z rodzynkami

"Serniczki" z mąki kokosowej są wspaniałą, zdrową alternatywą dla serniczków z twarogu. Dawno temu, robiąc je pierwszy raz, inspirowałam się jednym z przepisów Ani Lewandowskiej. A później eksperymentowałam, robiłam serniczki z borówkami i kokosową kruszonką, serniczki łaciate, z malinami i kakaowym spodem... W najbliższej przyszłości postaram się podzielić tutaj większą ilością pomysłów na wykorzystanie mąki kokosowej w upieczeniu babeczek, które naprawdę bardzo przypominają w smaku sernik. Zachęcam do przekonania się samemu :)


Składniki: (na 9 sztuk)

2 jajka L
200 ml mleka kokosowego
sok z połowy cytryny (u mnie 7 łyżeczek)
4 łyżki cukru trzcinowego
20 g budyniu waniliowego
7 łyżek mąki kokosowej (nie płaskich i nie czubatych)
duża garść rodzynek

Składniki dodawałam po kolei do miski po czym je wszystkie wymieszałam. Napełniłam masą foremki silikonowe i piekłam w temperaturze 180 stopni przez 30 minut. Takie proste :) Smacznego!



wtorek, 12 grudnia 2017

Kokosanki :)

Po ostatnim pieczeniu ciasteczek korzennych zostały mi 4 białka. Mąż ostatnio podarował mi nowy mus kokosowy, miałam także w domu wiórki, odrobinę mleka kokosowego, które zostało ze śniadania, więc moje myśli splotły się w jedną: kokosanki :) Wyszły przepyszne, lekko kremowe, delikatne, wspaniałe. Zamiast musu kokosowego można dać olej kokosowy lub np. masło klarowane. Mleko kokosowe także można zastąpić innym. Poniżej dzielę się moim przepisem.




Składniki:

  • białka z 4 jajek L
  • 2 łyżki musu kokosowego (lub oleju kokosowego)
  • 100 ml mleka kokosowego 
  • szklanka wiórów kokosowych
  • 4 łyżki mąki kokosowej (nieczubate)
  • 3 łyżki cukru trzcinowego
  • czubata łyżka budyniu waniliowego (lub mąki ziemniaczanej)
  • łyżeczka cukru waniliowego
  • szczypta soli

Nastawiłam piekarnik na 180 stopni. Najpierw z białek ubiłam pianę. Do ubitej piany dodałam mus kokosowy, mleko, wiórki, mąkę, cukry, sól i budyń - czyli wszystkie pozostałe składniki. Wymieszałam je do uzyskania jednolitej masy. Zwilżyłam dłonie wodą i formowałam z masy kulki wielkości orzecha włoskiego i układałam je na blasze posmarowanej olejem. Jeśli masa nie jest zbyt plastyczna, można dosypać wiórki kokosowe. Kokosanki piekłam przez 30 minut, do ładnego zarumienienia. Smacznego! 

poniedziałek, 11 grudnia 2017

Śniadanie - ryż jaśminowy na mleku kokosowym z truskawkami

Od jakiegoś czasu bardzo lubię zjeść śniadanie na słodko. Choć przygotowanie go wymaga  może minimalnie więcej czasu. Póki jestem z dziećmi w domu, nie stanowi to dla mnie problemu, nigdzie się nie spieszę. Chyba, że dzieci stoją przy mojej nodze, głodne, albo chcące się bawić, przytulić... każda mama wie, jak to wygląda ;) Zapraszam do spróbowania przepisu na pyszne śniadanie z ryżu jaśminowego z mlekiem kokosowym i truskawkami. 



Składniki (na 3 porcje):
  • 200 g ryżu jaśminowego
  • 2 szklanki wody lub mleka roślinnego
  • szczypta soli
  • łyżeczka masła
  • szklanka mleka kokosowego 
  • 3 garście mrożonych (lub świeżych w sezonie) truskawek
  • 4 łyżki miodu
  • łyżeczka cukru waniliowego
  • 2 łyżki musu kokosowego (opcjonalnie) 

Najpierw wstawiłam w garnku ryż, zalewając go wodą, dodając sól i masło. W osobnym garnku z odrobiną wody zaczęłam roztapiać truskawki, po czym zmiksowałam je blenderem ręcznym na gładką polewę. Dodałam do niej 3 łyżki miodu i wymieszałam. Następnie w blenderze (kielichowym) przygotowałam mleko kokosowe (szklankę wiórków zalałam dwoma szklankami gorącej wody, zmiksowałam i odcedziłam mleko). Do ugotowanego ryżu dolałam szklankę mleka kokosowego, łyżkę miodu, cukier waniliowy, mus i wszystko delikatnie zmiksowałam blenderem. Do miseczek nakładałam ryż, polewałam truskawkami, ponownie położyłam trochę ryżu i dodałam resztą polewy. Smacznego i dobrego dnia :) 

niedziela, 10 grudnia 2017

Ciasteczka korzenne z pomarańczowym lukrem i śnieżynkami

Jakiś czas temu robiłam ciasteczka z cynamonem i pomarańczą - choć przepis na nie znajduję się tuż pod tym postem (dodałam go ze sporym opóźnieniem). Dziś mamy już za sobą świąteczne porządki (które uwielbiam, swoją drogą), jesteśmy także po miłym rodzinnym spotkaniu mikołajowym. Przedwczoraj wybraliśmy się w czwórkę po żywą choinkę, która już ubrana i oświetlona umila nam wieczory. Teraz, cały przedświąteczny czas, został nam już tylko na pieczenie ciasteczek, pierniczków i cieszenie się sobą :) Te wszystkie małe rzeczy sprawiają, że czuję się chwilami najszczęśliwsza na świecie. Po prostu uwielbiam tą grudniową atmosferę, w pachnącym domu, z choinką w tle i dziećmi biegającymi po mieszkaniu... 

Poniżej dzielę się kolejnym pomysłem na świąteczne ciasteczka. Tym razem są to kruche, korzenne ciastka z pomarańczowym lukrem, udekorowane śnieżynkami i płatkami migdałów.



Składniki: 
  • 4 żółtka z jajek wielkości L
  • 200 g masła klarowanego
  • pół szklanki cukru trzcinowego
  • łyżka miodu
  • 1 lub 2 łyżki przyprawy do piernika
  • łyżka cynamonu
  • szczypta soli
  • 3 szklanki mąki (ja dałam owsianą, bo akurat taką miałam w domu, ale polecam bardziej np. mąkę ryżową)

Do miski dodawałam po kolei wszystkie składniki, na koniec przesiałam do nich mąkę. Zagniotłam ciasto i włożyłam na godzinę do lodówki. Po tym czasie nastawiłam piekarnik na 175 stopni, a schłodzone ciasto pokroiłam na części. Każdą część rozwałkowałam na grubość 4/5 mm i wycinałam foremkami ciasteczka. Przed każdym rozwałkowaniem porcji ciasta, stolnicę posypywałam mąką. Ciasteczka układałam na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i piekłam około 13/15 minut. Kiedy ostygły, przygotowałam lukier.


Składniki na lukier:

  • pół szklanki cukru pudru
  • około 4 łyżek soku z pomarańczy (można dodać także skórkę pomarańczową)

Do miseczki z cukrem pudrem dolewałam sok z pomarańczy i mieszałam łyżeczką - ja dałam około 4 łyżek soku, ale trzeba to zrobić wedle uznania. Najlepiej jest po kilku łyżkach wymieszać i zobaczyć, czy odpowiada nam konsystencja lukru. Gotowym lukrem polewałam ciasteczka, po czym dekorowałam je śnieżynkami (miałam takie w słoiczku od Dr.Oetkera) i płatkami migdałów. Bardzo nam te ciacha smakują. Amelka była przeszczęśliwa robiąc je ze mną. Połowę zjadłyśmy jeszcze przed dekorowaniem. Następnym razem zabierzemy się już za pierniczki... 

Kruche ciasteczka z cynamonem, imbirem i pomarańczą


U nas już pachnie świętami :) Sobotni spokojny wieczór, z muzyką w tle, pieczenie ciasteczek z Amelką - dla mnie cudowny czas. Wczoraj zrobiłyśmy kruche ciasteczka z cynamonem, imbirem i pomarańczą. Poniżej dzielę się przepisem.




Składniki:

  • 2 szklanki mąki ryżowej
  • szczypta soli
  • pełna łyżeczka cynamonu
  • łyżeczka imbiru
  • łyżka miodu
  • 3 łyżki cukru trzcinowego
  • 100 gram masła
  • 1 jajko
  • sok z połówki pomarańczy
  • skórka starta z 1 pomarańczy

Do miski wbiłam jajko, dodałam pół kostki masła, sok i skórkę z pomarańczy. Następnie przesiałam mąkę, dodałam sól, cynamon, imbir, miód i cukier trzcinowy. Ze wszystkich składników zagniotłam ciasto. Włożyłam je na godzinę do lodówki. Po tym czasie schłodzone ciasto podzieliłam na mniejsze kawałki i je rozwałkowywałam na około 4 mm. I zaczęłam wycinać ciasteczka. Dodatkowo na każdym robiłyśmy z Amelką "pieczątkę" :) Piekłam na blasze wyłożonej papierem do pieczenia przez około 12/15 minut - w temperaturze 175 stopni. Ciasteczka niesamowicie pachną cynamonem, imbirem i pomarańczą, są pyszne. Smacznego 




czwartek, 7 grudnia 2017

Jagielnik kokosowy o smaku bounty :)

Wokół, jak i  w naszym domu, trwają gorące przygotowania do świąt. Porządki mamy już za sobą, ale przed nami kupienie choinki, dekorowanie mieszkania, pieczenie świątecznych ciasteczek. Kocham ten czas. Ale w naszym domu wyjątkowo wdarł się dziś na stół jagielnik kokosowy o smaku bounty. Jest to ciasto na bazie kaszy jaglanej, bez pieczenia. Zdrowe i pyszne! Polecam zrobienie czasem takiego ciasta, bez mąki, jajek, nabiału, nadmiaru cukru... i spróbowanie jego smaku. Dla mnie to wciąż magia i ja się w takich ciastach zakochałam. Mężowi i dzieciom również bardzo smakują. Prostota i w kuchni i w życiu często okazuje się najlepsza...

Ciasto robiłam na tortownicy o średnicy 23 cm. Najlepiej zacząć od namoczenia daktyli potrzebnych na spód, a później przygotować mleko kokosowe do ugotowania kaszy jaglanej. W czasie gdy będzie stygła, można zająć się zrobieniem spodu ciasta. Kaszę można ewentualnie ugotować w samej wodzie, można też dać pół na pół mleko kokosowe (lub dowolne roślinne) i wodę. Ja, oprócz mleka, dodałam trochę wody z mleczka kokosowego z puszki. Mleko kokosowe robię tak: wsypuję do blendera szklankę wiórków i zalewam je 2,5 szklankami gorącej wody. Odstawiam na 5 minut, po czym miksuję przez kolejnych kilka minut. Następnie odcedzam mleko przez sitko i gotowe :)  A przepis na całe ciasto znajduje się poniżej.



Składniki na spód ciasta:

3/4 szklanki suszonych daktyli 
pół szklanki płatków jaglanych
pół szklanki wiórków kokosowych
łyżeczka kakao

Najpierw zalałam daktyle wrzątkiem i odstawiłam na godzinę. Następnie w misie blendera rozdrobniłam płatki jaglane. Dodałam do nich namoczone i odcedzone z wody daktyle, wiórki i kakao. Wszystko zmiksowałam, a powstałą masą wyłożyłam dno tortownicy (jakby wlepiając ją w dno).


Składniki na masę jaglaną:

3/4 szklanki kaszy jaglanej
2,5 szklanki mleka kokosowego 
szczypta soli
cukier waniliowy, lub cukier wanilinowy, lub ziarenka z laski wanilii 
2 łyżki miodu (lub 3, jeśli do ugotowania kaszy dodajemy ziarenka laski wanilii)
łyżka musu kokosowego
pół szklanki wiórków kokosowych
mleczko kokosowe z puszki - przy czym 4 łyżki odłożyłam na polewę (stała część mleczka - puszka musi najpierw pobyć w lodówce przynajmniej dobę)

Kaszę jaglaną płuczę na sitku, przekładam do garnka, zalewam mlekiem, dodaję sól, cukier waniliowy i gotuję do wchłonięcia mleka. Ugotowaną kaszę odstawiam do ostygnięcia. Kiedy ostygnie, przekładam ją do większej miski, dodaję miód, mus, wiórki i mleczko. Wszystko miksuję ręcznym blenderem przez kilka minut na gładką masę. Następnie masę wykładam na spód ciasta.


Składniki na polewę:

4 łyżki mleczka kokosowego
łyżka miodu
łyżka musu kokosowego
łyżka kakao

Wszystkie składniki roztopiłam w garnku na małym ogniu i je wymieszałam. Gotową polewą pokryłam ciasto i włożyłam je na caaałą noc do lodówki :) Później nie mogłam zasnąć, chcąc już jutro, by móc je zjeść ;) Smacznego! 



niedziela, 26 listopada 2017

Jaglane Raffaello i kokosowa Mocca

Raffaello z kaszy jaglanej jest znane już chyba wszystkim szukającym zdrowych alternatyw dla słodyczy. Jest wiele przepisów na tą słodkość. Wykonanie można uprościć do wykorzystania zaledwie czterech składników, gotując kaszę jaglaną na wodzie, dodając do ugotowanej kaszy miód, formując kulki z migdałem w środku i obtaczając je w wiórkach. Poniżej dzielę się sposobem, w jaki ja robię jaglane raffaello.




Składniki (na około 20 sztuk): 

100 g kaszy jaglanej
1,5 szklanki mleka kokosowego (domowego)
odrobina soli
duża łyżka miodu
duża łyżka musu kokosowego
łyżeczka cukru z prawdziwą wanilią
łyżka mąki kokosowej
około 100 g wiórków kokosowych
około 20 migdałów 


 Migdały zalewam wrzątkiem i odstawiam na 15 minut. Kaszę jaglaną płuczę wodą, przekładam do garnka, zalewam mlekiem kokosowym, dodaję odrobinę soli i gotuję do wchłonięcia przez kaszę mleka. Ugotowaną kaszę odstawiam do ostygnięcia. W tym czasie obieram migdały ze skórki. Kiedy kasza częściowo ostygnie, dodaję do niej miód, cukier waniliowy, mus i mąkę kokosową. Wszystko mieszam. Następnie, (najlepiej zwilżonymi dłońmi), formuję z masy jaglanej kulki. Do środka wkładam po jednym migdale i obtaczam w wiórkach kokosowych. Gotowe, pyszne i zdrowe :) 


Moccę kokosową zrobiłam łącząc i mieszając w kubku poniższe składniki:

1 espresso
200 ml gorącego mleka kokosowego
2 łyżeczki musu kokosowego
łyżeczka kakao
jedna/ dwie łyżeczki miodu 



czwartek, 23 listopada 2017

Śniadanie - ryż jaśminowy z malinami i musem kokosowym

Mus kokosowy nie należy do tanich produktów, ale, raz na jakiś czas, mąż sprawia mi mały prezent i obdarowuje mnie tym kokosowym kawałkiem nieba :) Można go dodać do deserów, do ciast, do śniadań na słodko. Ja uwielbiam także wyjadać go łyżeczką prosto ze słoiczka :) Dziś przygotowałam na śniadanie ryż jaśminowy z musem, wiórkami i malinami. Pychota. 


Składniki na dwie porcje:

200 g ryżu jaśminowego
2 szklanki wody lub mleka kokosowego
szczypta soli
odrobina masła
2 duże łyżki musu kokosowego
3 łyżki wiórków kokosowych
duża łyżka miodu
2 garście malin - mrożonych, kiedy nie ma świeżych
łyżka miodu do malin


W małym garnku z odrobiną wody lub mleka podgrzewam maliny do uzyskania konsystencji polewy. Dodaję miód i odstawiam. Ryż gotuję w wodzie lub mleku kokosowym razem ze szczyptą soli i masłem. Kiedy trochę ostygnie, dodaję miód, mus kokosowy, wiórki i wszystko mieszam. Połowę ryżu wykładam do kokilek i polewam połową polewy malinowej. Wykładam resztę ryżu i ponownie polewam malinami. Posypuję wiórkami kokosowymi i gotowe. Przepyszne śniadanie, na piękny początek dobrego dnia :) 



Koktajl pełen zieleni i witamin

Są osoby, które żywią się tylko owocami i surowymi warzywami. I opowiadając o tym, podkreślają przede wszystkim poczucie rozpierającej energii i zdrowia. Ja staram się jeść jak najwięcej surowych produktów, czyli owoców i warzyw, orzechów, migdałów, nasion. Na drugie śniadanie lubię zjeść miskę pełną owoców i migdałów lub, tak jak dziś, wypić pełen składników odżywczych zielony koktajl. Taki koktajl dla mnie ma ten dodatkowy plus, że mogę dodać do niego olej lniany. Jego smak wśród owoców się gubi, a w organizmie robi wiele dobrego. Przede wszystkim jest źródłem wysokiej ilości wielonienasyconych kwasów tłuszczowych: omega 3 i omega 6, zawiera witaminę E, wpływa na poprawę pracy układu pokarmowego i przemiany materii, poprawia wygląd skóry i włosów. Przy zakupie oleju lnianego trzeba zwrócić uwagę, czy jest on tłoczony na zimno i czy jest trzymany w lodówce. Po zakupie taki olej również musimy przechowywać w lodówce oraz unikać dostępu do światła.

Składniki na dwie porcje koktajlu:

  • duża garść listków jarmużu
  • duża garść roszponki
  • 2 banany
  • duże jabłko
  • kiwi
  • odrobina wody
  • olej lniany (opcjonalnie, ja do mojego koktajlu dodaję 2 łyżki)

Owoce obieram ze skórek i kroję w kostkę. Jarmuż i roszponkę myję od wodą i dodaję wszystkie składniki razem z wodą do kielicha blendera. Miksuję do uzyskania gładkiej konsystencji. Tak jak wspomniałam, ja do swojej porcji dodaję dodatkowo 2 łyżki oleju lnianego. Smacznego :)


niedziela, 19 listopada 2017

Kasza jaglana zapiekana z malinami i płatkami migdałów

Parę dni temu czytając któryś wpis Agnieszki Maciąg, trafiłam na zdanie: "Od Ciebie zaczyna się Twoja rodzina". Zatrzymały mnie te słowa. Ile w tym prawdy i piękna. Zdecydowanie jestem zwolenniczką angażowania w życie domowe także mężczyzny, jednak myślę, że sercem i inspiracją domu, jest kobieta. Nie chodzi o to, żeby być idealną panią domu. Tylko szanowanie siebie i akceptacja siebie może potwierdzić nam tą akceptację z zewnątrz. Czytałam kiedyś, ze mama jest lustrem dla dzieci. Taką, jaką widzi siebie mama, takimi będą się widziały dzieci w przyszłości. I tak jak my traktujemy dzieci, tak one będą traktować siebie... Dlatego macierzyństwo stało się moją największą motywacją do refleksji, do zmian, do akceptacji siebie i myślenia o tym, co dobre. Wiele razy przekonałam się, że póki sama siebie nie poznam i nie zaakceptuję, to nikt mi tego nie da. A to najpiękniejsza rzecz, jaką można dla siebie zrobić. Dla siebie i swojej rodziny. Ja już to poczułam :) Lubię inspirować się Agnieszką Maciąg, lubię to, co mówi Andrzej Tomicki, czytam książkę "Potęga Podświadomości" - to wszystko napełnia mnie niesamowitą energią. 

Dziś przygotowałam na śniadanie kaszę jaglaną, zapiekaną z jabłkiem, malinami i płatkami migdałów. Wykonanie, jak na śniadanie, wymaga trochę czasu. Choć ja osobiście lubię poczekać na pierwszy posiłek, a później się nim delektować :) Tym bardziej, jeśli jest to moja ulubiona kasza jaglana. Lekko podpieczone migdały dodają wszystkiemu wspaniałego smaku.

Składniki: (na dwie porcje)

  • 8 łyżek kaszy jaglanej
  • 2 szklanki wody
  • szczypta soli i odrobina masła klarowanego do ugotowania kaszy
  • 2 jabłka
  • 2-3 łyżki cukru trzcinowego/miodu
  • 2 łyżki budyniu waniliowego (opcjonalnie)
  • 2 garście mrożonych malin
  • płatki migdałów


Kaszę jaglaną opłukałam pod wodą, przełożyłam do garnka i zalałam dwoma szklankami wody. Dodałam szczyptę soli i masło i ugotowałam do całkowitego wchłonięcia wody. W międzyczasie zaczęłam nagrzewać piekarnik do 180 stopni. Jabłka starłam na tarce. Połowę przełożyłam do ugotowanej kaszy jaglanej. Dodałam także cukier, budyń i wymieszałam. Połowę masy rozłożyłam do dwóch kokilek. Następnie położyłam pozostałe starte jabłka. Nałożyłam resztę kaszy, posypałam malinami i płatkami migdałów. Piekłam przez 20 minut. Gotowe :) Polecam jeść przestudzone. Smacznego 




wtorek, 14 listopada 2017

Przepyszne muffinki marchewkowe


Muffinki marchewkowe robiłam już wiele razy, na różne sposoby. Jakiś czas temu dopracowałam jednak przepis, według którego, moim zdaniem, babeczki wychodzą najpyszniejsze - miękkie, mokre, o wyrazistym smaku, z nutą pomarańczy i cynamonu. Dziś piekłam je z pomocą mojej Amelki. To zdecydowanie jej ulubione babeczki. Polecam nasz prosty przepis na tą słodką, zdrową, przyjemność :) 


Przepis na 10 sztuk:

  • 2 jajka L
  • 1/4 szklanki roztopionego masła klarowanego
  • sok z połówki pomarańczy
  • 3/4 szklanki mąki ryżowej
  • 0,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 0,5 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 3 łyżki cukru trzcinowego
  • duża łyżka miodu
  • pełna łyżeczka cynamonu
  • łyżeczka startego, świeżego imbiru
  • szczypta kurkumy
  • szczypta gałki muszkatołowej
  • starta skórka z 1 pomarańczy
  • średniej wielkości marchewka - starta na drobnych oczkach

Na początku przygotowałam startą marchewkę, imbir i starłam skórkę z pomarańczy. Z połowy pomarańczy wycisnęłam sok. Wymieszałam w misce mokre składniki. W następnej kolejności przesiałam do miski mąkę z proszkiem i sodką. Dodałam cukier, miód oraz przyprawy. Na koniec do masy dołączyłam skórkę z pomarańczy i startą marchewkę i wszystko wymieszałam. Foremki na muffinki wypełniłam masą i piekłam w 175 stopniach przez 20 minut. 

Smacznego